Na tropie fałszywego jedzenia

Zakupy spożywcze

Zakupy spożywcze nie powinny być trudne, ale – jak się okazuje – nie zawsze tak jest. Na sklepowych półkach możemy znaleźć wiele produktów tego samego typu z różnymi etykietami. Zostały tak zaprojektowane, aby wzbudzić nasze zainteresowanie i wpłynąć na decyzję zakupową. Jednak przed włożeniem artykułu do koszyka warto dokładnie sprawdzić jego skład, bo informacje „z pełnego ziarna” czy „naturalny” mogą wprowadzać nas w błąd. Przedstawimy 10 typów produktów, które nie zawsze są tym, czego byśmy oczekiwali.

1. ŻÓŁTY SER

Prawdziwy żółty ser jest produkowany z mleka (krowiego, koziego, owczego) z podpuszczką i dzięki wykorzystaniu odpowiednich kultur bakterii. Dodatkiem mogą być przyprawy, zioła czy szczepionka pleśni. Niestety, jak się okazuje, wiele produktów, które wyglądają zupełnie jak tradycyjny żółty ser, ma w swoim składzie m.in. tłuszcze roślinne, soję, karagen, gumę guar.

Warto wiedzieć, że na podstawie rozporządzenia Rady (WE) nr 1234/2007 z dnia 22 października 2007 roku ustanawiającego wspólną organizację rynków rolnych oraz przepisy szczegółowe dotyczące niektórych produktów rolnych (Dz. U. L 299 z 16.11.2007, str. 1 z późn. zm.), serem można nazywać wyłącznie przetwory mleczne.

W prawdziwych serach znajduje się wapń, witaminy z grupy B, A i D. W podróbkach nie ma tych drogocennych składników, za to może być np. olej palmowy, który zwiera nasycone kwasy tłuszczowe sprzyjające otyłości, cukrzycy i powodujące wzrost „złego” cholesterolu. Dlatego wkładając do koszyka opakowanie „półtłustego” czy „dojrzewającego”, warto poszukać na etykiecie także słowa „ser”.

2. CHLEB PEŁNOZIARNISTY

Ze względu na zdrowie, wiele osób rezygnuje z białego pieczywa na rzecz ciemnego. Jak się okazuje, nieświadomie możemy kupować fałszywe wyroby piekarskie. Bardzo często aż 60-70% pełnoziarnistego pieczywa stanowi biała mąka, czyli wyjałowiony z wartości odżywczych składnik. Dlatego kupując bochenek świeżego pieczywa, warto postawić na najprostszy chleb żytni na zakwasie.

Pieczywo produkowane na zakwasie jest niezwykle zdrowe. Naturalna fermentacja zakwasu przyczynia się do usuwania licznych związków o działaniu rakotwórczym m.in. azotanów, azotynów i toksyn pleśniowych. Obecność w chlebie kwasu mlekowego korzystnie wpływa na trawienie i wspomaga perystaltykę jelit oraz wzmacnia system odpornościowy człowieka. Ponadto prawdziwy chleb żytni na zakwasie zawiera: błonnik, selen, tiaminę, mangan, ryboflawinę, niacynę, witaminę B6, miedź, żelazo i kwas foliowy.

3. PALUSZKI KRABOWE

Przekąska, znana także pod nazwą paluszki surimi, kształtem i kolorami ma przypominać nogi kraba. Jak się okazuje jedyne, co łączy paluszki krabowe z drogocennym skorupiakiem (kilogram mięsa z kraba kosztuje około 400 zł), to śladowe ilości aromatu bądź ekstraktu z kraba. Produkty tego typu w około 30% składają się z mięsa białych ryb. W składzie znajdziemy także: tłuszcze, wodę, dodatki skrobiowe (np. skrobia kukurydziana, ziemniaczana, tapiokowa), konserwanty, barwniki i substancje słodzące. Paluszki surimi to wysoko przetworzony produkt, a takich powinniśmy zdecydowanie unikać.

4. SOK OWOCOWY

Na sklepowych półkach możemy znaleźć soki tłoczone, czyli produkowane z wykorzystaniem prostej metody tłoczenia owoców i warzyw, oraz produkty mające w składzie soki z soków zagęszczonych. Jak powstają te drugie? Wytłoczony sok jest klarowany z wykorzystaniem np. żelatyny, zolu krzemionkowego i bentonitu – tych informacji nie znajdziemy na etykietach. Następnie sok jest zagęszczany poprzez usunięcie z niego znacznej ilości wody. Produkt końcowy powstaje poprzez dodanie do soku zagęszczonego takiej samej ilości wody, jaka została z niego usunięta. Producenci często wzbogacają takie produkty naturalnymi aromatami i witaminami. Kupując soki owocowe czy warzywne warto wybrać tłoczone. Te produkty mają niższy indeks glikemiczny, a także są bogatsze w przeciwutleniacze witaminy, minerały i błonnik.

5. BITA ŚMIETANA W SPRAYU

Bita śmietana w puszce to dla wielu osób smak dzieciństwa. Najlepsza była z lodami, galaretką lub wyciskana prosto do buzi. Popularny dodatek do deserów jest wygodnym i ekspresowym rozwiązaniem, ale zdecydowanie niezdrowym. W puszce nie znajdziemy śmietany! Są w niej za to m.in. szkodliwy dla zdrowia tłuszcz palmowy i syrop glukozowo-fruktozowy, cukier, stabilizatory, aromaty syntetyczne oraz podtlenek azotu, który wykazuje silne działanie nasenne i ograniczone działanie euforyzujące.

Chcąc cieszyć się smakiem bitej śmietany, lepiej wykonać ją samodzielnie w domu – wystarczy kupić opakowanie kremówki, dodać łyżkę cukru pudru i użyć miksera. Pamiętajmy jednak, żeby do ubijania wybrać produkt, który w składzie ma tylko śmietankę.

Zakupy spożywcze

6. MASŁO

Prawdziwe masło zawiera tłuszcz mleczny w ilości 80 – 90%, do 16% wody i do 2% suchej masy beztłuszczowej z mleka (np. białko). Produkty masłopodobne o niższej zawartości tłuszczu mlecznego nie mogą występować w sprzedaży pod nazwą „masło”. Dla nich zarezerwowane są m.in. frazy „miks tłuszczowy” czy „tłuszcz mleczny do smarowania”.

W prawdziwym maśle nie znajdziemy szkodliwego oleju palmowego, a witaminę A wpływającą na zdrowie i piękny wygląd naszej skóry, włosów i paznokci oraz neutralizującej działanie wolnych rodników. Jest tam także witamina D, która wzmacnia odporność i przeciwdziała osteoporozie, rozmiękczeniu kości. W maśle jest także witamina E, pozytywnie wpływająca na układ krążenia, krew i wzrok, oraz kwas linolowy (CLA) i kwas masłowy. Są one silnym wsparciem w walce z komórkami rakowymi.

7. KISZONKI

W sklepach obok ogórków i kapusty kiszonej możemy znaleźć także produkty kwaszone. Jak się okazuje kiszenie i kwaszenie to ten sam proces – naturalnej fermentacji kwasu mlekowego. Różnica w nomenklaturze jest związana ze zwyczajami czy regionem, w którym powstał dany artykuł spożywczy. Kiszone warzywa to prawdziwa bomba zdrowotna, która oprócz witamin ma w swoim składzie drogocenne bakterie mlekowe, które wspomagają trawienie i układ odpornościowy.

Jeśli chcemy kupić ogórki lub kapustę kiszoną w sklepie, warto dobrze sprawdzić etykietę, bo przez pomyłkę zamiast kiszonki możemy kupić produkt zalany np. octem, roztworem kwasu sorbowego lub kwasu benzoesowego. Take fałszywe wyroby są pozbawione kwasu mlekowego i cennych witamin powstających w procesie naturalnego kiszenia.

8. SOK MALINOWY

Tradycyjny syrop malinowy powinien mieć w składzie dwa skład­niki: maliny i cukier. Dojrzewające w słońcu owoce nie potrzebują przecież dodatkowych aromatów, ulepszaczy, a cukier jest wystar­czającym konserwantem. Jak się okazuje, na półkach sklepowych możemy znaleźć produkty wzbogacone o syrop glukozowo-frukto­zowy, którego nadmiar prowadzi m.in. do rozwoju cukrzycy typu 2 oraz niealkoholowego stłuszczenia wątroby. Ponadto syropy mogą mieć w swoim składzie: barwniki, kwasek cytrynowy, konserwanty, aromaty, koncentraty z innych owoców i warzyw czy substancje słodzące np. sacharynian sodu lub aspartam. Maliny pojawiają się na krzakach już w czerwcu, dlatego radzimy samemu zebrać owoce i przygotować domowy syrop z owoców i cukru!

9. STEKI ZE SKRAWKÓW MIĘSA

Niektórzy producenci używają transglutaminazy, czyli spożywczego „kleju” do łączenia skrawków mię­sa. Związek jest enzymem, który sprawia, że między cząsteczkami białek tworzą się połączenia sieciują­ce. Są to bardzo silne wiązania, których nie rozkła­da mrożenie czy obróbka termiczna. Wyroby mięsne z transglutaminazą to mięso „restrukturyzowane”, „zespolone” i „o podwyższonej wydajności”. Związek wykorzystuje się także w produkcji wyrobów zbożo­wych, rybnych czy produktów z roślin strączkowych (w celu m.in. poprawy struktury, wyglądu czy spręży­stości) oraz do tworzenia jadalnych powłok na owo­cach i warzywach, w celu przedłużenia ich świeżości.

Naukowcy stwierdzili bezpośredni związek między wzrostem wykorzystania transglutaminazy w prze­twórstwie żywności a zwiększeniem częstotliwości występowania celiakii na przestrzeni ostatnich 40 lat. Warto wiedzieć, że enzym może być wykorzy­stywany przez producentów żywności jako substan­cja pomocnicza (zgodnie z przepisami nie musi być wówczas wymieniany na etykiecie produktu). Może też pełnić rolę technologiczną np. strukturotwórczą, co wymaga znakowania na opakowaniach.

10. MIÓD

Miód pszczeli jest wyjątkowym produktem, który zawiera duże ilości mikroelementów (potas, chlor, fosfor, magnez, wapń, żelazo, molibden, mangan i kobalt) oraz witamin (A, B1, B2, B6, B12, C, kwas foliowy, pantotenowy i biotynę). Rozcieńczony z wodą i podany na zimno, pomaga zwalczyć biegunkę. Po lekkim podgrzaniu zwalcza zaparcie i poprawia trawienie. W miodzie zawarty jest nadtlenek wodoru, który wzmacnia naczynka i przyspiesza krążenie krwi. Pomaga także syntezować kwas retinowy, który jest nieodzowny w walce ze zmarszczkami. Ponadto działa przeciwzapalnie i antybakteryjnie.

Miód najlepiej kupić w gospodarstwie pasiecznym, jeśli jednak nie mamy takiej możliwości, musimy czytać etykiety. W sklepach obok prawdziwych miodów stoją falsyfikaty. Sztuczne miody to nic innego, jak stopiony cukier wzbogacony dodatkami, które mogą stanowić zagrożenie dla naszego zdrowia.

Robiąc zakupy w sklepie spożywczym, powinniśmy mieć oczy szeroko otwarte. Ładna etykieta i ciekawy slogan reklamowy nie dają nam gwarancji, że produkt, po który sięgamy, jest naprawdę tym, co chcemy kupić – może okazać się fałszywką. W trosce o swoje zdrowie wybierajmy prawdziwe jedzenie i zrezygnujmy z podróbek napakowanych syropem glukozowo-fruktozowym, konserwantami, olejem palmowym, sztucznymi aromatami i jałowymi składnikami.

Powiązane wpisy