Agnieszka Krakós-Gorący dobrze zorganizowana

Dobrze zorganizowana

Minimalistka, wielbicielka prostoty, porządku i dobrej organizacji. Pomaga w pozbywaniu się nadmiaru rzeczy oraz odzyskiwaniu spokojnej i pięknie uporządkowanej przestrzeni domowej. Brzmi jak dobry plan i niemożliwy do osiągnięcia cel? Poznajcie Agnieszkę!

Agnieszka Krakós-Gorący ukończyła polonistykę i przez lata odpowiadała za komunikację dużych, międzynarodowych marek i stacji telewizyjnych. Świetna organizacja, systematyczność i pomysłowość sprawiały, że doskonale odnajdywała się w swojej pracy. Dziś swoje eleganckie garsonki zamieniła na miękkie swetry, biurko w gabinecie na duży stół w jadalni, a udział w konferencjach prasowych na Instagramowe live’y.

Zawiedzie się jednak ten, kto na profilu Agnieszki będzie szukał prezentacji najnowszych kosmetyków, relacji z egzotycznych wakacji czy płatnych promocji kolejnych domowych gadżetów. Agnieszka to specjalistka od declutteringu, czyli pozbywania się nadmiaru rzeczy, która dzieli się ze swoimi obserwatorami pomysłami i rozwiązaniami na przyjazną, pełną ładu, domową przestrzeń.

Co sprawiło, że bez żalu zamieniła zrządzanie kilkuosobowym zespołem na zarządzanie domem? Trzy czynniki: Basia, Gustaw i Benio. Odkąd 4 lata temu Agnieszka po raz pierwszy została mamą zaczęła większą przyjemność od kariery zawodowej czerpać z domowego życia pani domu. W trakcie opieki nad 2-letnim Guciem założyła na Instagramie profil Prosta Organizacja, w którym pokazuje, jak i dlaczego warto zmierzyć się z bałaganem. W oczekiwaniu na siedmiomiesięcznego obecnie Benia zaczęła pisać swoją pierwszą książkę. „Prosta Organizacja” nie­dawno trafiła do księgarń.

„Pojawienie się dzieci w praktyce zweryfikowało moje przekonania. Wraz z dziećmi w moim domu pojawiła się ogromna liczba za­bawek, ubranek i akcesoriów. Zauważyłam, że ich sortowanie i układanie zajmuje mi masę cza­su, a i tak najczęściej potykam się o kolejne rzeczy. Postanowiłam wdrożyć w życie zasady, o któ­rych tyle czytałam u Dominique Loreau, Leo Babauty, Anny Mu­larczyk-Meyer czy Marie Kondo. Zaczęłam weryfikować, czego potrzebujemy w tym nowym ży­ciu z maluchami, a co jest jednak zbędne” – opowiada Agnieszka.

Agnieszka Krakós Gorący

less is more

„Gdy zaczęłam tworzyć własny dom, zaczęłam odkrywać, co tak naprawdę lubię. Zauważyłam, że wolę ograniczoną liczbę rzeczy, które mają swój cel i przypisane miejsce. Nie lubię przesadnych de­koracji – wystarczy jeden element, np. wazon z kwiatami” – opisuje swoje początki w roli pani domu Agnieszka Kraków-Gorący.

Początkowo swoimi doświad­czeniami i przemyśleniami dzie­liła się z rodziną i znajomymi. Z czasem założyła bloga i konto na Instagramie. To uzmysłowiło jej jak wiele osób ma problem z przestrzenią wokół siebie. Choć, jak twierdzi Agnieszka, wymiar domowych porządków jest dużo głębszy niż tylko od­kładanie przedmiotów na swoje miejsce. Zwraca uwagę, że ogra­niczenie nadmiaru jest ważne w wielu aspektach, poczynając od środowiskowego (rezygnu­jemy z kupowania niepotrzeb­nych, czasem bezużytecznych rzeczy, więc nie ma potrzeby ich wyprodukowania, zużycia surowców, a potem nie powięk­szają wysypisk), poprzez domo­wy (żyjemy w przeładowanym otoczeniu, a zbyt duża liczba bodźców niekorzystnie wpływa np. na dzieci), po nas samych.

Badania psycholożki Sherrie Bourg Carter potwierdzają, że bałagan wpływa na nasz poziom stresu, nawet jeśli sobie tego nie uświadamiamy. Bombardując nasz umysł nadmiernymi bodźcami, wprawia go w stan nieustannej aktywności, prowadzi do „przegrzania” i wywołuje niepokój, irytację i poczucie winy. Ponadto nieustanny bajzel hamuje nasze poczucie wpływu na życie, dosłownie wysysa z nas energię i chęć do życia – wyjaśnia Agnieszka, dla której domowe porządki nie są jedynie usuwaniem przedmiotów z pola widzenia.

Dobrze zorganizowana

bez presji

Agnieszka, choć lubi minimalizm, do ograniczania liczby rzeczy wokół siebie podchodzi z rozsądkiem. Takie też podeście popularyzuje na swoim Instagramie. Nie zachęca do tworzenia list „must have”, nie nakłania do pozbywania się ubrań, książek i przedmiotów codziennego użytku jedynie w celu zmniejszenia ich liczby. Uważa, że każdy powinien dostosować przestrzeń i przedmioty wokół siebie do własnego stylu życia, rodziny czy pasji. Ważne, by otoczenie sprzyjało nam w rozwoju, było przyjaznym miejscem do pracy życia czy odpoczynku, a nie wyrzutem sumienia i spełnieniem czyichś oczekiwań.

Skoro przestronna, nieprzeładowana przestrzeń tak dobrze na nas wpływa, skąd takie powszechne chomikowanie? Agnieszka przyczyn takiego stanu rzeczy dopatruje się w naszym wychowaniu. Gromadzenie postrzegamy pozytywnie jako życiową zaradność. Pokolenie naszych mam i babć zmagało się z permanentnym brakiem i walką o rzeczy pierwszej potrzeby. Teraz, gdy wszystko mamy na wyciagnięcie ręki, aż taka zapobiegliwość i kupowanie na zapas straciło rację bytu.

Agnieszce ograniczanie nadmiaru rzeczy oraz skuteczna organizacja pozwala skupić się na bliskich i tych obszarach życia, które są dla niej najważniejsze.

„Samo rozpoczęcie porządków uwalnia pozytywne emocje i wywołuje zmianę. Po pierwsze, to czynność mechaniczna, więc dla wielu osób uwalniająca myśli, jak bieganie. Pozwala wejrzeć w nasze prawdziwe potrzeby. Po drugie, przywraca poczucie sprawczości. A to jeden z czynników poczucia szczęścia – zapewnia Agnieszka Krakós-Gorący. Jest taki cytat „Prostota to jasność odnośnie tego, czego pragniesz. I porządna dawka odwagi, by pozbyć się całej reszty”. Bardzo lubię tę myśl, bo przypomina, by stale zadawać sobie pytanie, czy to, co mam jest dla mnie dobre i ważne, czy mi służy. Jeśli odpowiedź jest twierdząca, to wspaniale. Ale jeśli czujesz, że potrzebujesz czegoś innego, może to czas na takie życiowe porządki? Zobaczysz, że ogarnięcie ubrań czy kuchni to dopiero początek dobrych zmian w życiu.”

A czego potrzebuje Agnieszka? Czy już na zawsze pożegnała się z pracą na etacie na rzecz declutteringu? Tego jeszcze nie wie. Prosta Organizacja miała być jedynie hobby, małym projektem na czas urlopu macierzyńskiego – a obecnie to społeczność 30 tysięcy osób. „Myślałam, że będę pisać tylko dla siebie, a w marcu pojawiła się książka i pracuję właśnie nad jej drugą częścią. Widzę, jak wielu osobom pomaga to, o czym mówię, więc głęboko wierzę w ten projekt. Moja przyjaciółka mówi „Nie wiem, gdzie dojdę, ale wie m, że idę w dobrym kierunku”. To o mnie.

Dobrze zorganizowana

4 etapy skutecznej organizacji przestrzeni

1. inwentaryzacja

Zbierz wszystkie rzeczy z danej kategorii. To pozwoli Ci ocenić, jak dużo masz rzeczy (np. ubrań, kosmetyków, kubków etc.), co może Ci się powtarzać, co jest zniszczone, czego już nie chcesz używać, a co właśnie odkrywasz na nowo.

2. selekcja i redukowanie nadmiaru

Przygotuj 4 pudła: sprzedać / oddać / wyrzucić / nie wiem. Ostatnia kategoria wymaga dużej dyscypliny, gdyż nie jest to czarna dziura na odroczone decyzje, lecz kwarantanna dla rzeczy, co do których masz wątpliwości. Napisz na pudełku dokładną datę, do kiedy podejmiesz decyzję, co z nimi zrobić.

3. organizacja

Dopiero na tym etapie pojawiają się piękne pojemniki i sortery; gdy już wiesz, ile masz rzeczy, które chcesz zostawić, możesz znaleźć optymalny sposób organizacji funkcjonalnej. Nieocenione są pojemniki, wkłady do szuflad, wieszaki itp.

4. utrzymanie efektu

Czyli sprawiedliwy podział obowiązków i wypracowanie nawyków porządkowych. Wymaga to szczerej rozmowy i zaangażowania wszystkich członków rodziny. Aby utrzymać efekty ciężkiej pracy, warto podzielić obowiązki między domowników, przypisać im czas wykonania i częstotliwość. Powodzenia!

Powiązane wpisy